Pokój na poddaszu, który przeszedł totalną metamorfozę
Z ciemnego wnętrza wyłożonego drewnem powstała jasna,
świetlista i przytulna przestrzeń, która spełnia wiele funkcji jednocześnie.
Miało się tu znaleźć wszystko:
– miejsce do spania dla dwóch chłopców,
– przestrzeń do zabawy,
– kącik do pracy i nauki,
– dużo miejsca do przechowywania (w tym ogromnej ilości zabawek),
– strefa wspólnego, rodzinnego odpoczynku,
– oraz możliwość wykorzystania pokoju jako gościnnego – przy okazji wizyt bliskich.
Udało mi się pogodzić wszystkie te funkcje w jednym, harmonijnym wnętrzu — lekkim, przytulnym i pełnym światła.
Do ostatecznego wyboru klienta pozostała kwestia frontów szaf i nawiązującej do nich przestrzeni przy łóżku
– bardziej dekoracyjnie z łukami, lub minimalistycznie.